Ciąg dalszy bestsellerowej powieści "Nigdy w życiu!".
Judyta nie marzy już o rycerzu na białym koniu. Przeżywa cudowne chwile u boku mężczyzny. Kocha, a zarazem wciąż broni swej niezależności. Jest bardzo ostrożna, bo dawne rany jeszcze się nie zagoiły. Czy powtórzy się dobrze znany scenariusz: najpierw ślub, a potem serce na temblaku?*
Moim zdaniem książka jest dobra, ale nic ponadto. Typowa historia miłosna. Z pewnością nie dla mężczyzn. Plusem jest lekki styl pisania autorki, dzięki któremu książkę można przeczytać w jeden weekend.
Fragment książki:
"To była aluzja. To było uświadamianie mi wprost, że on nigdy nie będzie miał nawet zamiaru się ze mną ożenić. Tak jak ja bym tego chciała! Nigdy w życiu bym nie wyszła za mąż. Za nikogo. Najpierw ślub, a potem człowiek nosi serce na temblaku i wygląda z nim jak idiota."
/Avery
*opis fabuły zapożyczony ze strony lubimyczytać.pl
Piosenka na dziś: Happysad - Mów mi dobrze

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz